Te małe drożdżowe bułeczki możecie nadziewać dowolnie: masłem orzechowym, twarogiem i odrobiną dżemu, kawałkami tabliczki gorzkiej czekolady czy Waszymi ulubionymi czekoladowymi cukierkami. Poniższy przepis na ciasto drożdżowe jest naprawdę wspaniały, bo zawsze się udaje. Rogaliki sprawdzą się jako deser, ale spokojne możecie zapakować je do pracy czy dać dzieciom do szkoły. Smakują najlepiej w dniu upieczenia czy też zaraz po… :)
Date archives Luty 2017
W dzisiejszych czasach, trudno o dobre produkty spożywcze, kosmetyczne, a nawet suplementy. Pamiętam, że już od dawna zaczęłam interesować się tym co jem, a teraz jest dla mnie podwójnie ważne co podaje mojej rodzinie. Pierwsze zakupy, gdzie postanowiłam wybierać świadomie trwały trochę dłużej, ale później wystarczy co jakiś czas, tylko zerkać na skład tych naszych faworytów, bo i oni czasem postanowią coś „ulepszyć”.
Mam coś dla smakoszy chińskiego jedzenie. Robi się to danie naprawdę szybko. Myślę, że zdecydowanie szybciej niż pójście do pobliskiego chińczyka, złożenie zamówienia, poczekanie na nie i przyniesienie go do domu.
Ten kto smażył wątróbkę wie, że potrafi ona narobić niezłego bałaganu, strzelając tłuszczem z patelni po całej kuchni. Mój przepis jest sprytnym sposobem jak ją przygotować szybko, smacznie i bezpiecznie.
Mój mały „niejadek” przekonał się do spróbowania kremu z marchewki dopiero, gdy posypałam go serem żółtym i groszkiem orkiszowym – coś w stylu popularnego groszku ptysiowego. Mam nadzieje, że przekonają się do niej również Wasze małe króliczki :)
Chciałam opowiedzieć Wam irytujące wydarzenie, które przydarzyło nam się na spacerze z udziałem „starszego Pana”…
Jest to finalny przepis, który od miesięcy ulepszałam. Tak więc, na Wasze ręce przekazuje wersję idealną, którą można zarówno pokroić jak i rozsmarować na kanakach.
Makaron można pokochać za prostotę składników i szybkość wykonania. Jedynym wyzwanie jest upieczenie dyni, którą piecze się ok. 30 min na 170 stopni. Można zaplanować to danie na następny dzień uprzednio piekąc dynie. Nie wspominam nawet o jej obieraniu, bo po upieczeniu skórka odchodzi praktycznie sama.